czwartek, 31 stycznia 2013

Prolog.

   Znasz to uczucie kiedy Twoja własna matka ma Cię serdecznie dość? Najlepszym wyjściem dla niej byłoby oddanie Cię do domu dziecka? Megan bardzo dobrze zna tą beznadziejną sytuacje. Kilka miesięcy temu jej ojciec odszedł od nich. Kobieta musiała poradzić sobie z dziewczyną sama, ale Meg zmieniła się od odejścia ojca, nie była tą samą, grzeczną dziewczynką, która nosi różowe ubrania i jest wzorem do naśladowania. Pewnego dnia jej matka postanowiła, żeby córka zamieszkała u swojego brata- Chris’a. Dziewczyna nie mogła się skupić na niczym innym jak na tym jakie wielkie jest to miasto, ilu nowych ludzi pozna. Ale miała też negatywne nastawienia. Od zawsze mieszkała w niewielkiej wiosce, a teraz jej życie ma się odmienić, przecież tak postanowiła, prawda? Czy nadal będzie tą dziewczyną, która nie słucha się mamy i ma wszystko gdzieś? Czy po przeprowadzce będzie tą samą dziewczyną, o której każda matka śniła? Ona sama nie wie jak to będzie, chce odmienić swoje życie, ale nie wiadomo co ma na myśli. Może chce powrócić do dawnej, grzecznej Megan? Albo może chce dać w kość całemu świtu, pokazać na co ją stać. Musiała jeszcze jednak czekać, jej brat nie chciał mieć kłopotów przez swoją młodszą siostrę. Każdy z rodziny miał jej dość, nie chciała już być traktowana jak czarna owca rodziny. Chciała by traktowali ją równie dobrze jak kiedyś, jak była grzeczną dziewczynką z dobrymi ocenami, ale ona wtedy by nie była sobą. Miała się zmieniać, żeby rodzina ją akceptowała? Nie, nie będzie się zmieniać dla nich. Ona chciała być sobą, jaka jest do tej pory, ale co miała zrobić, żeby być traktowana ją jak wcześniej? No co? Może podpowiedź?
od autorki: Prolog trochę mi nie wyszedł, ponieważ nie jestem z tych ludzi, którzy mają duszę do pisania opowiadań. Mam nadzieję, że spodoba wam się, choć trochę. Od razu mogę powiedzieć, że nawet negatywne komentarze będę mile widziane, będę wiedziała co w nim poprawić lub wiedzieć więcej na przyszłość. Pierwszy rozdział w przyszłym tygodniu, albo pod koniec tego.