Znasz to uczucie kiedy Twoja własna matka ma Cię serdecznie dość?
Najlepszym wyjściem dla niej byłoby oddanie Cię do domu dziecka? Megan
bardzo dobrze zna tą beznadziejną sytuacje. Kilka miesięcy temu jej
ojciec odszedł od nich. Kobieta musiała poradzić sobie z dziewczyną
sama, ale Meg zmieniła się od odejścia ojca, nie była tą samą, grzeczną
dziewczynką, która nosi różowe ubrania i jest wzorem do naśladowania.
Pewnego dnia jej matka postanowiła, żeby córka zamieszkała u swojego
brata- Chris’a. Dziewczyna nie mogła się skupić na niczym innym jak na
tym jakie wielkie jest to miasto, ilu nowych ludzi pozna. Ale miała też
negatywne nastawienia. Od zawsze mieszkała w niewielkiej wiosce, a teraz
jej życie ma się odmienić, przecież tak postanowiła, prawda? Czy nadal
będzie tą dziewczyną, która nie słucha się mamy i ma wszystko gdzieś?
Czy po przeprowadzce będzie tą samą dziewczyną, o której każda matka
śniła? Ona sama nie wie jak to będzie, chce odmienić swoje życie, ale
nie wiadomo co ma na myśli. Może chce powrócić do dawnej, grzecznej
Megan? Albo może chce dać w kość całemu świtu, pokazać na co ją stać.
Musiała jeszcze jednak czekać, jej brat nie chciał mieć kłopotów przez
swoją młodszą siostrę. Każdy z rodziny miał jej dość, nie chciała już
być traktowana jak czarna owca rodziny. Chciała by traktowali ją równie
dobrze jak kiedyś, jak była grzeczną dziewczynką z dobrymi ocenami, ale
ona wtedy by nie była sobą. Miała się zmieniać, żeby rodzina ją
akceptowała? Nie, nie będzie się zmieniać dla nich. Ona chciała być
sobą, jaka jest do tej pory, ale co miała zrobić, żeby być traktowana ją
jak wcześniej? No co? Może podpowiedź?
od autorki: Prolog trochę mi nie wyszedł, ponieważ nie jestem z tych ludzi, którzy
mają duszę do pisania opowiadań. Mam nadzieję, że spodoba wam się, choć
trochę. Od razu mogę powiedzieć, że nawet negatywne komentarze będę mile
widziane, będę wiedziała co w nim poprawić lub wiedzieć więcej na
przyszłość. Pierwszy rozdział w przyszłym tygodniu, albo pod koniec tego.